czwartek, 15 czerwca 2017

Alpaczka bloguje, czyli o co w tym wszystkim chodzi?

Odnoszę wrażenie, że zostaliśmy wychowani w mentalności, która każe nam wszystko robić najlepiej. Boimy się porażki, braku uznania czy fali krytyki, mogącej iść za tym co postanowiliśmy zrobić. Jeżeli mam być szczera- mam dokładne tak samo.

Nie zliczę ile razy podejmowałam próby blogowania, jednak za każdym razem kończyły się one porzuceniem bloga po upływie krótszego lub dłuższego czasu. Za każdym razem obiecywałam sobie, że tym razem będzie inaczej, że tym razem na milion procent w tym wytrwam i będę miała cudownego bloga, który będzie najwspanialszym i najcudowniejszym odzwierciedleniem mojej osoby. A jedyne, co "było inaczej", to czas jaki upłynął do jego samoistnej śmierci w wyniku porzucenia. 

Jednak od pewnego czasu, w tyle mojej głowy znowu pojawił się cichutki głosik, nakłaniający mnie do powrotu. Znowu zaczęłam myśleć i analizować. Spędzałam godziny głowiąc się co zrobić, żeby tym razem naprawdę było inaczej.

I pewnego dnia, bezwiednie krążąc pomiędzy filmikami na youtube, trafiłam na film Krzysztofa Gonciarza, który idealnie podsumowuje temat.



Więc oto jestem.
Ja i mój krok pierwszy.
Jeden z pierwszych, jakie mam zamiar postawić w najbliższym czasie :)

2 komentarze:

  1. Oh jak ja to dobrze znam. Mój obecny blog trzyma się jakoś, choć częstotliwość pisania mam jak ślimak na maratonie.
    Powodzenia, obyś tym razem została na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wytrwał9ości w pisaniu!

    OdpowiedzUsuń